Nowe auto z salonu – formalność czy konieczność audytu? Dlaczego odbiór pojazdu zajmuje mi minimum 3 godziny.

Większość kierowców oraz menedżerów flot wyobraża sobie odbiór nowego samochodu z salonu jako czystą formalność, jednak rzeczywistość bywa inna. Profesjonalna kontrola jakości pojedynczego egzemplarza prosto od dealera zajmuje mi minimum 3 godziny, obejmując rygorystyczne procedury weryfikacji.

  • 1. Transport i logistyka: Transport morski, kolejowy i lawety to momenty, w których najczęściej dochodzi do drobnych, ukrytych uszkodzeń, które niezależny audyt pozwala wykryć przed podpisaniem dokumentów.
    • Przykład: Podczas odbioru fabrycznie nowego SUV-a w Warszawie wykryłem pęknięte dolne mocowanie przedniego zderzaka. Uszkodzenie powstało podczas zbyt gwałtownego zjazdu z lory transportowej. Wizualnie z zewnątrz wszystko wyglądało idealnie, ale zderzak nie trzymał geometrycznych sztywności.
  • 2. Laboratoryjne badanie powłoki: Wykorzystuję certyfikowaną aparaturę pomiarową do jednoznacznego określenia, czy powłoka posiada fabryczne parametry, czy też element był powtórnie lakierowany.
    • Przykład: Badając nową Hondę w jednym z salonów, urządzenie pomiarowe wskazało na lewych tylnych drzwiach wartość 210 mikronów, podczas gdy reszta nadwozia miała fabryczne 90 mikronów. Okazało się, że element został porysowany na placu logistycznym i powtórnie polakierowany w serwisie przed wydaniem klientowi.
  • 3. Drobiazgowa weryfikacja: Trzy godziny pracy to czas na badanie kilkuset elementów, w tym spasowania elementów karoserii, stanu uszczelek, elektroniki oraz wnętrza.
    • Przykład: Weryfikacja fabrycznych szczelin montażowych maski w limuzynie premium wykazała przesunięcie o 4 milimetry z lewej strony względem błotnika. Taka asymetria przy wyższych prędkościach generuje uciążliwy szum powietrza i świadczy o niedokładnym montażu na linii produkcyjnej.
  • 4. Detale: Weryfikuję miedzy innymi stan szyb, uszczelek oraz wnętrza (np. elementy Piano Black) pod kątem mikropęknięć i wad montażowych.
    • Przykład: Na bocznej szybie pasażera, tuż przy uszczelce, wykryłem mikroskopijne wyszczerbienie krawędzi powstałe przy montażu. Pod wpływem naprężeń nadwozia i zmian temperatur, taka wada po kilku tygodniach jazdy doprowadziłaby do pęknięcia całej szyby w trakcie podróży.
  • 5. Spód pojazdu i komora silnika: Kontroluję również poziomy płynów, połączenia gumowe, wiązki elektryczne oraz osłony podwozia.
    • Przykład: Podnosząc auto na stanowisku warsztatowym, zauważyłem poluzowaną plastikową osłonę podwozia, w której brakowało trzech fabrycznych spinek montażowych. Dodatkowo płyn chłodniczy w zbiorniczku wyrównawczym był zalany poniżej wartości minimalnej, co przeoczono na przeglądzie zerowym (PDI) w salonie.
  • 6. Weryfikacja kokpitu i deski rozdzielczej: Kontroluję spośród wielu, między innymi: spasowanie tunelu centralnego, konsoli głównej, kratek nawiewów oraz poprawność działania wszystkich fizycznych i dotykowych przełączników pod kątem wad montażowych.
    • Przykład: Podczas odbioru limuzyny premium we Wrocławiu zauważyłem, że prawa strona cyfrowego zestawu wskaźników (kokpitu) nie była prawidłowo wpięta w fabryczne zatrzaski. Przy nacisku element trzeszczał, a szczelina między ekranem a deską rozdzielczą była nierówna. Brak reakcji na tym etapie skutkowałby uciążliwym rezonowaniem plastików podczas każdej jazdy po drogach gorszej jakości.
  • 7. Elektryka pokładowa i odbiorniki prądu: Sprawdzam działanie wszystkich odbiorników energii elektrycznej w pojeździe – od systemów komfortu po maty grzewcze, oświetlenie ambientowe i ładowarki indukcyjne, weryfikując stabilność napięcia pod obciążeniem.
    • Przykład: Poddając testom luksusowego vana, wykryłem fabrycznie uszkodzoną matę grzewczą w oparciu fotela pasażera oraz brak zasilania w jednym z portów USB-C w drugim rzędzie siedzeń. Przyczyną okazała się niedopięta kostka w głównej wiązce elektrycznej pod fotelem, co wymagało demontażu elementów wnętrza przez serwis dealera jeszcze przed wydaniem pojazdu

Transparentność procesu wydania pojazdu to korzyść dla obu stron – audyt potwierdza stan auta, zabezpieczając kapitał B2B i B2C.

Planujesz odbiór nowego samochodu?

Działam na terenie całego kraju.





Moje motto: Jakość zrodzona z pasji. Lider polskiego rynku od 1998 roku. Motoryzacja od zawsze była moim życiem. To, co w 1998 roku narodziło się jako fascynacja, czyste hobby i chęć bezustannego zgłębiania techniki motoryzacyjnej, przez niemal trzy dekady ewoluowało w elitarny projekt ekspercki o zasięgu ogólnokrajowym. Jako Autodoradcapoznań udowadniam, że bezkompromisowa dbałość o detale i rzetelna wiedza inżynieryjna to jedyna droga do pełnego zabezpieczenia kapitału moich klientów. Nie jestem teoretykiem – rynek motoryzacyjny znam od podszewki, a lata praktyki nauczyły mnie dostrzegać anomalie techniczne tam, gdzie inni widzą idealny, salonowy produkt.